Szablon by
:: Sh ::
Dom wariatów. Czemu? To przez te moje kociska. Nie wspominałam wcześniej ale mam 2 koty. Perełkę (7 lat) i Agrafkę (3-4 miesiące). Ale takie dokuczne że masakra. Całą noc przez nie nie spałam.. Masakra!
Wczoraj był też bardzo fajny dzień od dawna. Nie, nie stał się cud i mama nie była trzeźwa. Ale rozmawiałam z Marcinem od 16 do 1 w nocy :D Ten to też wariat.. :D Ale kochany :D I wbrew pozorom nie nagadaliśmy się w ciągu tych godzin.. Nam to by 3 dni nie wystarczyły :D Ale uwielbiam z nim rozmawiać.. Jak z nim rozmawiam to odpływam.. Czuję się tak jakbym latała.. On jest prawdziwym dżentelmenem. Postanowiliśmy, że będziemy pisać na gg bo nie chce nam się gadać ale chcemy się widzieć więc zadzwonił do mnie na skype. Pogadaliśmy chwilkę a potem pisaliśmy przy włączonym skypie. Tak koło 22 przeniosłam się na łóżko z kompem i dalej rozmawialiśmy. Kiedy tak leżałam to przyszły do mnie koty. Agrafka się położyła i Perła częściowo na niej, chociaż ten czort nie spał. No ale głaskałam je obie równocześnie jedna ręka dla Agrafki jedna dla Perły. Byłam w koszulce nocnej, no a że ręce obie zajęte i oczy też tym że patrzyłam na nie i na to co pisze Misiek to nie zauważyłam jak spadło mi ramiączko ale to jeszcze nie jest takie złe. W pewnym momencie Marcin - bo ja nie zauważyłam.. - powiedział że widzi moją hmm pierś.. Ale nie powiedział tego jak powiedzieliby chłopaki, których jest niestety większość, w stylu : 'wyszedł ci cycek' albo ' skoro pokazałaś jeden to pokaż i drugi :D'.. niee.. on powiedział to tak że tylko ja (no bo ja tam byłam) wiedziałam o co chodzi :D On jest taki słodki.. I taki kochany.. I taki .. MÓJ!! Już chcę żeby był obok mnie.. ale jeszcze trochę.. cierpliwość się opłaca podobno.. ;)
Kocham tego wariata.. i te dwa 4-nożne wariaty też :D
A to moje kociaki :
Perełka

a tu siem trochem wstydziłam :D :

A to Agrafka :

A tu było bardzo fajnie w oknie :D :

A teraz idziemy wszyscy spać! A jak nie to jutro ugotuję zupę z kotów :D
P.S. Chciałabym Wam podziękować z wsparcie :) To wiele dla mnie znaczy :) Jesteście nieocenione (bo chyba same dziewczyny ;))