Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
............ po długim namyśle.............. ............ po długim namyśle..............

Strona Główna

::Archiwum::
2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec


::Linki::
http://corka-alkoholika.blogspot.com/
http://nieufny.blog.pl/
http://tanatoza.blogspot.com/
http://bedenormalny.blog.pl
http://obrazkliniczny.blog.pl/
http://erjota-zzyciastudenta.blogspot.com/
http://szablony-sh.eblog.pl/


Szablon by
:: Sh ::


............ po długim namyśle..............

Ferie. Czas wolny. Dużo czasu wolnego. Dużo czasu spędzanego samotnie w domu, podczas gdy mama jest w pracy. W końcu zebrałam się w sobie do napisania tej notki. Musiałam sobie to poukładać i przemyśleć. Pozwolić żeby emocje jako tako opadły i żebym mogła to opisać bez większych emocji.

O czym mowa? Mianowicie o tatusiu. Kim jest ojciec nazywany przez dzieci tatą, tatusiem? To ten którego powinniśmy uważać za wzór do naśladowania przez facetów. Każdy nasz facet musi być podobny do niego, czyż nie? Okazywać mu należyty szacunek. On rozpieszcza jedyną córeczkę.. To jest „córeczka tatusia”. Jest wzorem najlepszego na świecie mężczyzny, super bohaterem. To on ratuje nas przed potworami, które zimują pod naszym łóżkiem czy w szafie. To on czyta nam bajki. Tak być powinno. Ale nie zawsze tak jest. Ja nie mam takiego szczęścia. Mój „tatuś” jest wybitnym wyjątkiem. Nie uważam, że jedynym. Pewnie jest takich na pęczki, aczkolwiek ja sama osobiście nie znam żadnego podobnego. Tylko ten jeden egzemplarz. Może przejdę do sedna..

Trochę czasu temu znalazłam mojego „kochanego tatusia” wyduszając informacje od wujka, który pod takim naporem w końcu pękł. Powiedział co pamiętał i w ten sposób doszłam do samego „tatusia”. Nie mogłam wcześniej tego opisać, bo musiało się to uleżeć we mnie i emocje musiały trochę opaść. Teraz podchodzę do tego bardziej chłodno, na pewno nie bez emocji bo z tego nie da się ich wyrzucić. Od wujka dowiedziałam się, że on i mama to związek, który nie miał prawa bytu. Mianowicie byli kochankami. On miał/ma nadal żonę. Kiedy z nim rozmawiałam to powiedział, że nie rozumie po co go znalazłam, bo nawet jeśli jestem jego córką to nie pozwoli na to, żebym zniszczyła mu i jego rodzinie życie. Oświadczył, że jeśli liczę na jakieś pieniądze to mi ich nie da, bo nie ma pewności czy jestem jego córką, „a badań DNA robić nie będziemy, bo to rozpieprzy wszystko”. Powiedział, żebym znikała jak najszybciej, a on żałuje tego wszystkiego i gdyby mógł cofnąć czas, to zrobiłby wszystko żeby tak się nie stało. Tak więc dowiedziałam się sporo. Wiążąc to z tym co powiedziała kiedyś mama o dziwo na trzeźwo, że mnie nie chce i chciałaby cofnąć czas, żeby to się nie zdarzyło, wywnioskowałam że jestem nie chcianym dzieckiem z jednej jak i drugiej strony. Extra.

Zniszczyłam im życie. Kurcze. Ale zaraz.. czekajcie.. czy to nie oni zrobili mnie, mojemu dzieciństwu? Ta rozmowa z „tatusiem” totalnie mnie pozbawiła wszelkich nie wiem jak to określić .. nadziei że jest ktoś dla kogo jestem ważna czy coś.. Nie mówię tu o tym, że nikt mnie nie chce. Chodzi mi raczej o tych pierworodnych – rodziców. Ale no cóż.. Czasem życie pozbawia wszelkich nadziei.

Całą tą notkę pisałam 2 tygodnie, codziennie po trochu. Jest ona dłuższa, bo dołożyłam do niej więcej informacji takich bardziej z bieżących i mało istotnych spraw. Teraz po niedzieli wraca szkoła. Nowy semestr.. Postanowiłam, że moje oceny, obecności muszą się poprawić i chcę dążyć do paska na świadectwie! Żeby coś innym udowodnić? Nie wiem, może i tak.. ale przede wszystkim dla siebie. W końcu nic lepiej nie poprawia samopoczucia i samooceny jak jakiś sukces.

I na koniec coby tak smutno nie było powiem wam, że coraz lepiej wychodzi mi to co kocham, czyli śpiewanie. :) Na koncercie w Padwii było fajnie, a potem był powtarzany w Skopaniu. Usłyszałam opinie, że byłam najlepsza ze wszystkich śpiewających i „świetnie rozluźniłam atmosferę” :) W końcu jak się nie rozluźnić patrząc na jakąś wariatkę całą w pianie :D (piosenka o śniegu .. więc śnieg .. znaczy się piana :D )

W sumie nie wygląda jak piana :D

:)

Czasem życie jest przytłaczające. Mam nadzieję, że potem mi choć trochę odpuści :)



pomocna94 01:10:47 10/02/2012 [Powrót] Dziś na herbatkę wstąpiło..


Wiem. Zachowuję się w tym momencie jak kilkulatka, która nie zakocha się, bo obiecała sobie, że odpuści sobie facetów. Ale jeśli posiadam intuicję lub coś podobnego, to właśnie ta intuicja mówi mi, żeby być ostrożną. Zaczynam się gubić, piszę bez sensu. Chyba chodzi tu o to, że po prostu chcę przyjaźni. Takiej czystej przyjaźni.
Życzę powodzenia. Z tego co pamiętam, sporo się nacierpiałaś, teraz musi być ok .
I gdzie nowa notka? :)
Paulina
bez podpisu 11:23:10 25/02/2012
http://try-to-love-me.wjo.pl/ IP: zalogowany

Ja jej w ogóle nie kibicowałam jak była w X-factor, ale tutaj, w tej piosence mi się jej głos podoba. Robi się może za bardzo słodko, ale ostatnio mam taki nastrój, więc może dlatego mi nie przeszkadza. Poza tym dobrze, że to nie zaśpiewała tej piosenki np. Edyta Górniak, która całą piosenkę by "spieprzyła" dając wszelkie ozdobniki itp.
Tu jest zaśpiewane prosto(trochę w stylu Myslovitz), bez wysiłku, leniwie(a takie śpiewanie lubię, nie pokazując jaka to jestem dobra w śpiewaniu), skupiając się na tekście(co może też nie do końca jej wyszło), ale jak to mówią są gusta i guściki, o których się nie dyskutuje :)
uff... ale się rozpisałam na temat jednej piosenki :)

mimo wszystko trzymaj się cieplutko i czekam na nowe wieści w postaci notki na blogu :**
Panna Optymistyczna 11:12:16 25/02/2012
http://panna-optymistyczna.blog4u.pl/ IP: zalogowany

Nie, u mnie miłość zupełnie nie wchodzi w grę. Głupio to brzmi, ale naprawdę nie wyobrażam sobie, że mogłabym się z nim związać. Jest starszy i choć dobrze się dogadujemy, jesteśmy zupełnie inni. Ale całkiem możliwe, że najzwyczajniej w świecie się przywiążę.
Rozumiem, że wszystko się ułożyło i jesteście razem?
Paulina, try-love-me 17:52:04 24/02/2012
brak www IP: 82.145.217.45

Ty się na ten świat nie pchałaś przecież, nie pomyślałaś: "o zniszczę im życie i się pojawię". Więc o czym tu mowa? Zapewne wiedzieli skąd się biorą dzieci i sami się, jak one zachowali zapominając o odpowiedzialności.

Też nie znam swojego taty, ale jakoś mi to nie przeszkadza chyba... Ciekawa tylko jestem kim jest.
tanatoza.blogspot.com
Mononoke 01:35:38 13/02/2012
brak www IP: 178.181.131.160

Cóż, ja jestem cholerną egoistką. I jeśli ktoś mnie zrani, musi być odwet. Mam świadomość że to głupie, być może momentami dziecinne, ale tak już się "przyzwyczaiłam". W sumie dobrze, że masz inne podejście. A czy potrzebnie go odnalazłaś ? Wydaje mi się, że tak. Inaczej cały czas zastanawiałabyś się jaki on jest, czy jesteś do niego podobna itp. Teraz masz już odpowiedź. Być może nie jest satysfakcjonująca. Ale pewien rozdział zamknęłaś...
Unspoken 19:32:47 10/02/2012
brak www IP: 79.163.239.82

Możliwe, że przez ten czas który sobie dałaś... ale jesteś mega odporną osobą. Chociaż osobiście,nie wiem, czy nie chciałabym sie zemścić. O ile to dobre określenie. Ale za takie słowa... chyba wpieprzyłabym mu sie w tą rodzinę. Poinformowała ukochaną żonę że ma teoretycznie jeszcze jedno dziecko... Ale cieszę się, że Ty sobie jakoś z tym poradziłaś. I racja sukces w szkole może dać sporo satysfakcji jeśli sie postarasz(;
unspoken 13:59:37 10/02/2012
http://unspoken.blog4u.pl/ IP: zalogowany