Szablon by
:: Sh ::
Tak więc piszę jak obiecałam Raporcik z dnia dzisiejszego :)
Godzina 10. Telefon. Dzwoni Mariusz, że robią imprezę Dawidowi na 10 urodziny i czy pojadę z nimi. No ok. Za godzinę podjechali po mnie i pojechaliśmy. Impreza była świetna. Byłam Ja (jestem ciotką Dawida), ciocia (jego babcia), wujek (jego dziadek), Marcin (jego wujek), Rafał (jego wujek i chrzestny), Mariusz (jego tata), Paula (dziewczyna Mariusza, taka mama zastępcza D.), Paulinka (przyszła żona Marcina), Ewelina (żona Rafała), Oskar (mój bratanek), Dawid, babcia (jego prababcia).
Był tort, lody, śmiechy, chichy, cola, sprite, szampan, chipsy, flipsy..
Zaczęli puszczać bańki ale szybko im się znudziło i dali mi. Zaczęłam dmuchać i tak z 2 godziny sobie stałam i dmuchałam te bańki :D Wszyscy się ze mnie śmiali :D
Marcin : "patrzcie, dziecko ze szkoły średniej. dać jej bańki i 2 godziny jej nie ma"
Mariusz : "wychodzą braki z dzieciństwa"
Rafał : "Weź już przestań. Niby dorosła a jak się do Ciebie mówi to jak do dziecka"
..
10 minut później..
..
Marcin (31 lat) bierze ciężarówkę taką do piaskownicy na sznurku i jeździ po całym podwórku wydając dziwne odgłosy :D
Rafał (31 lat) zaczyna się bawić figurkami dinozaurów i gadać do nich.
Mariusz (34 lata) rozpoczyna fascynującą zabawę balonikami xD
I ja się pytam kto tu "dorosły a zachowuje się jak dziecko" :D
Także dzień jak najbardziej UDANY.
Fakt że matka się upiła 2 razy w ciągu dnia pomijam i nie chcę o tym myśleć.